Przejdź do głównej zawartości

Aegis Defence Line

Ostatnia linia obrony, czyli nadrabianie zaległości.

Ten projekt miałem skończyć jeszcze przed Malarską Aktywacją. Oczywiście wyszło prawie jak zwykle. Tym razem jednak postanowiłem, że nie odłożę niedokończonych modeli "na później" bo już nigdy do nich nie wrócę.
Właściwie pół mojej armii Marines Chaosu to modele niedokończone...

Ta linia obrony stanowi istotny element mojej koncepcji rozpiskowej. Jeśli będę ją brał dla samych Mrocznych Aniołów, to będzie służyć Dewastatorom jako osłona i dodatkowa siła ognia. Obsługiwać działo będzie drużyna bojowa z wyrzutniami rakiet, żeby skutecznie razić takie same cele (fruwajki, transportery, lekkie pojazdy, ewentualnie walkery i ciężka piechota).
Jeśli dorobię się kiedyś kontyngentu Gwardii, to za osłonę wsadzę piechotę i nawet ze dwa Lemany.



A teraz pora brać się za termosy, bo już połowa miesiąca zleciała O.o.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Non omnis pomalowane

A miało być tak pięknie Był plan, był zapał, były obietnice, a wyszło jak zwykle. Malarska aktywacja w moim wykonaniu to na razie małe aktywiątko, a nie zryw hobbystyczny. A na pewno nie blogerski. Bo jednak mało, ale coś tam się działo, czasem ruszyłem pędzlem, czasem sprayem. Stan na dziś, czyli w zasadzie koniec pierwszego etapu, a nawet początek drugiego, to:

Aktywacja - Etap 2

Termosy z esencją łomotu Choć nie do końca udało się zamknąć pierwszy etap, to zgłaszam ekipę do fazy drugiej. Tym razem 10 termosków z Mrocznej Zemsty.

Malowanie czas zacząć

Kilka razy zaczynałem malować różne armie. Kilka razy zaczynałem pisać blogi. Jakoś zawsze brakowało konsekwencji, wytrwałości i systematyczności. Tym razem może być inaczej.